Niedziele jak niedziela. Nic szczególnie się nie wydarzyło. No może nie do końca nic wyjątkowego. Otóż ostatnio doszedłem do wniosku, że strasznie podoba mi się elektronika. Myślałem, że tylko mojego syna ona interesuję, ale widocznie odziedziczył to po mnie. Pewnie moja pasja, która zrodzi się z elektroniką, była uśpiona i czekała tylko na odpowiedni moment, aby dać się we znaki.
To wszystko wydarzyło się jak wszedłem do sklepu elektronicznego. Od groma rzeczy było w tym sklepie. Od komputerów, laptopów, głośników samochodowych po karty pamięci do telefonów. Byłem w szoku, że tyle rzeczy mi się podobało. Gdyby nie moja żona to pewnie wyszedł bym ze sklepu tracąc wcześniej mnóstwo pieniędzy. Na szczęście się tak nie stało bo moja małżonka czuwała nade mną .
Kupiłem sobie tylko aparat cyfrowy, który najbardziej przypadł mi do gustu. Parametry techniczne przy wyborze aparatu cyfrowego odegrały tutaj zasadnicza rolę.
I tak oto zostałem uzależniony od nabywania rzeczy elektronicznych.
Ja kupiłem ostatnio mini aparat cyfrowy, który kosztował 400zł. Jestem zadowolony z tego wyboru.
Ja posiadam aparat ale w telefonie 1 megapiksel
Chyba wygrywam wszystko ;p
pozdrawiam.
1 megapiksel to bardzo mało. Mam nadzieję, że próbujesz swoim telefonem niczego fotografować ?
Jestem w Liceum, więc tylko robię fotki jak mamy jakiś sprawdzian. Do niczego innego aparatu nie używam.
Ach ta dzisiejsza młodzież. Jestem ciekaw czy mój syn tez takie rzeczy wyprawia
Muszę powiedzieć, że ja też jestem uzalezniony od elektorniki. Czasami az to mnie przeraza.